wtorek, 16 września 2014

Lakiery termiczne

Cześć Dziewczyny!

No, wróciła blogerka marnotrawna! Tak, wiem wiem, nic nie tłumaczy tego, że blog w ostatnim czasie trochę padł. Mobilizuję się jak mogę, naprawdę. Na osłodę wrzucam notkę o moim ostatnim lakierowym hicie, szczególnie wśród dzieciaków na świetlicy, gdzie pracuję. Miały radości co nie miara, że pani się zmieniają paznokcie, w zależności od tego czy z kranu leci ciepła czy zimna woda ;) Wszystko to za sprawą lakierów termicznych:


Wcześniej widziałam je jedynie w drogeriach internetowych albo jako lakiery hybrydowe. Aż tu pewnego razu natknęłam się na nie w drogerii stacjonarnej; były po niecałe 5zł za sztukę.
Przetestowałam najpierw różowy. Tu kolor przy zimnych dłoniach:


A tak się przeobraża, gdy zanurzyłam paznokcie w ciepłej wodzie:


I efekt ombre:



W zależności od temperatury ciała paznokcie się zmieniają. Dużo śmiechu było, gdy spotkałam się ze znajomymi i kolega nie mógł ogarnąć czemu z jednej strony mam ciemniejsze paznokcie a z drugiej jaśniejsze... :p 
Jakość lakieru pozostawia jednak sporo do  życzenia. Po nałożeniu dwóch warstw dalej się smuży i zostawia nierówne paski, co widać na zdjęciach. Konieczny jest również lakier nawierzchniowy, bo termiczny nie ma zbyt mocnego połysku a poza tym powstają delikatne bąbelki pod powierzchnią, co nie wygląda estetycznie. 
Ogólny efekt jest jednak na plus, szczególnie dla tych z nas, które nie lubią standardowych lakierów i chcą od czasu do czasu zaszaleć. Tym bardziej, że lakier zwraca uwagę nawet u płci przeciwnej, która jak same wiecie, nie grzeszy czasem spostrzegawczością ;)

Miałyście do czynienia z takimi lakierami? Co o nich sądzicie?

Buziaki!

Agnieszka (Czarne Kreski)


23 komentarze:

  1. efekt fajny szkoda że jakoś przecietna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądają :D Ja to chyba ciągle bym je nagrzewała :P Już długo nie używam tradycyjnych lakierów, więc nie zwracam na nie uwagi, ale opakowanie coś mi mówi. Widziałam takie w Realu kiedyś, ale teraz się zastanawiam, czy to były lakiery, czy pomadki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w realu tez kiedys kupilam podobny "ołówkowy" tylko, że tamten był chyba świecący w ciemności czy w uv... ;)

      Usuń
  3. kurczę, na początku wygląda cudnie :) szkoda, że przy zimnej wodzie widać smugi :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja siostra ma takowe ale hybrydy. Hmm takie wynalazki chyba nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Teraz już wiem co to za cudo. Widziałam je gdzieś w jakiejś drogerii ale nawet się nad nimi zbytnio nie pochyliłam:) Nie wiem czy takie wynalazki służą czemukolwiek i jakie to ma znaczenie, że nasze pazury zmieniają kolor. Ot, taki gadżety chyba...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba je widziałam w jednej z drogerii, chciałam kupić i tego nie zrobiłam - teraz żałuję;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale śmieszne nie widziałam nigdy takich lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie widziałam takich lakierów ;)
    PS: nominowałam Cię do Liebster Blog Award - zapraszam do mnie po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na konkurs !

    http://kosmomodowo.blogspot.com/2014/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  10. thanks, napaka kawili-wiling impormasyon, maaaring maging kapaki-pakinabang para sa amin lahat
    OBAT PENYUBUR KANDUNGAN

    OdpowiedzUsuń
  11. Jalan-jalan ke pasar simpang
    nemu sendok dipinggir empang
    hati siapa tak bimbang
    situ botak minta dikepang

    salam sehat untuk anda semua, jangan lupa kunjungi website saya ya gan :) >> Obat Herbal Ejakulasi Dini Paling Ampuh

    OdpowiedzUsuń